poniedziałek, 6 lutego 2012

znow Rio - koniec podrozy

Poprzednie trzy dni spedzilismy w pieknym miasteczu Paraty, siedzac glownie na plazy, a jeden dzien poplywalismy statkiem po okolicznych wyspach. Dobry rest na koniec. Dzis przyjechalismy do Katii pod Rio, do Niteroi. Po drodze udalo nam sie zobaczyc troche Rio - wyjechalismy na Corcovado, gdzie stoi znany na calym swiecie (ale mniejszy od Swiebodzinskiego:P) Jezus. Gora i posag robia wrazenie, a przede wszystkim urocze sa widoki z gory na miasto.
Teraz juz padam i za chwile ide spac, ale jutro postaram sie wrzucic jakies fotki. Mielismy jutro jechac znow do Rio pozwiedzac, ale chyba nie bedzie sie nam chcialo. Adas swietnie sie tu bawi z Caterina, a przede wszystkim jest piekielny upal i pewnie trudno bedzie sie ruszyc z domu...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz