czwartek, 26 stycznia 2012

Dom Feliciano

Wczoraj przyjechalismy do rodziny Sandro Rakowskiego do Dom Feliciano. Babcia Sandro mowi calkiem dorze po polsku, jego mama tez rozumie troche polski. Siedzimy tu sobie, pijemy piwo i drinki, Adas sie bawi z dziecmi. Troche sie denerwuje, ze nie rozumie, co mowia, ale probuje ich przedrzezniac:)
Dzis bylismy u wujak, p. Jose Laska, bardzo ciekawym czlowiekiem, z ktorym umowilismy sie w niedziele na wywiad. C.d.n.:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz