Jesteśmy w miasteczku Ouro Brano, czyli Białe Złoto. Miasta stanu Minas Gerais powstały w XVII XVIII w. jako górnicze miejscowości wydobywców złota. W tamtym też czasie przeżywały swój rozkwit, stąd można w nich podziwiać barokowe, bardzo bogate budynki, przede wszystkim kościoły.
Nas Minas Gerais przywitało deszczem, a wręcz powodzią. Osuwają się skały wraz z domami, pozamykane są drogi. Mieliśmy zamiar nocować w mieście Mariana koło Ouro Preto, ale nie udało się nam znaleźć nic dobrego do spania. Za to droga do kolejnej destynacji - Catas Altas była zamknięta. W końcu trafiliśmy na średnio ładne Ouro Branco.
Dziś porażkowo pojechalismy zwiedzać stolicę stanu - Belo Horizonte, czyli Piękny Horyzont. No tak, piękne chmury i deszcz aż po horyzont, a w dodatku poniedziałek i wszystkie atrakcje zamknięte. Łącznie z obiecanym Adasiowi zoo. Udało sie nam tylko z zewnątrz zobaczyć główną atrakcję miasta - ciekawy, choć dziwny architektonicznie kościół św. Franciszka z Asyżu z pięknymi biało-niebieskimi mozaikami. Stworzył go brazylijski architekt Oskar Niemeyer - główny planista Brasili.
W drodze powrotnej zwiedziliśmy piękną bazylikę Bom Jesus de Matosinhos, wpisaną w 1985 roku na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Niestety sanktuarium było zamkniete, ale widok i tak robi wrażenie. Zwłaszcza, że jest pieknie położone na wzgórzu. Zresztą całe miasto jest położone na zboczu góry, co przy obecnych powodziach spowodowało, że sporo ulic jest zamkniętych, a rzeka zabiera coraz większe przestrzenie, w tym domy.
Mozaiki z tyłu kościoła
Kapibara w parku ekologicznym w Belo Horizonte
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz